– UE powinna korzystać z mechanizmów, które wypracowała Australia, a więc mechanizmu polegającego na tym, że nielegalni imigranci są po prostu odsyłani do państw, z których pochodzą – powiedział szef MSWiA Mariusz Błaszczak.

Jest to ćwierćprawda. Australia jest bowiem na drugim miejscu (na głowę mieszkańca) po Kanadzie w liczbie wiz stałego pobytu wydawanych uchodźcom przesiedlanym z nadzorowanych przez ONZ obozów. Oprócz stałej rocznej kwoty 13 750 osób rząd Tony’ego Abbota we wrześniu 2015 r. zgodził się przyjąć jeszcze 12 tys. uciekinierów z Syrii i Iraku.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej