Prof. Lech Morawski, zaprzysiężony nocą przez prezydenta Andrzeja Dudę, za dnia, podczas spotkania w Oksfordzie, ujawnił swoje poglądy. Profesor wziął udział w konferencji na temat Trybunału Konstytucyjnego zorganizowanej przez wydział prawa oksfordzkiego uniwersytetu. Zapominając o niezależności sędziowskiej, stwierdził, że jest przedstawicielem rządu. Teraz twierdzi, że to było przejęzyczenie, choć świadkowie mówią inaczej, a dowodem są taśmy i każdy może posłuchać, co mówił prof.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej