W wywiadzie dla „Super Expressu” były już przewodniczący podkomisji smoleńskiej w MON po raz kolejny przyznaje, że „uwalił caracale”, choć PiS twierdzi, że nie miał żadnego wpływu na przetarg na zakup śmigłowców. Stwierdził, że jego zdaniem był to „przekręt na co najmniej miliard dolarów”. Powód, dla którego „uwalił” kontrakt wart 13,5 mld zł, jest szczytny: odezwało się „jego polskie sumienie”.

CZYTAJ TEŻ: Wacław Berczyński podał się do dymisji. Macierewicz: Dziękuję, Wacku!

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej