Premier: Panie prezesie, sondaże lecą na łeb na szyję. Ci, co przed niespełna dwoma laty zrujnowali cały kraj, właśnie nas wyprzedzili. Może przemówię do narodu, by przypomnieć, jacy oni byli źli, a jacy my jesteśmy dobrzy.

Prezes: Beata, ty lepiej na majówkę jedź, bo sondaże nam spadną poniżej progu. Przy wyborach rozdamy trochę pieniędzy i słupki nam skoczą do góry wyżej niż Duda na widok nowych nart.

Warszawa, współcześnie, Ministerstwo Cyfryzacji.

Minister: Zasadniczo uważam, że bardziej powinniśmy stawiać na rozwój niż na wydatki socjalne.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej