PiS wykorzystuje to, że w Sejmie ma większość, bez żadnych skrupułów. Władza chciała zniszczyć Trybunał Konstytucyjny, więc go zniszczyła, nie licząc się z opiniami wybitnych prawników, nie słuchając głosu opozycji. Tak jest z każdym projektem, bo Jarosław Kaczyński, podpierając się wolą suwerena, robi, co mu się podoba.

Ale suweren przemówił zaskakująco dla władzy zdecydowanie. W Legionowie w referendum przy imponującej frekwencji przytłaczającą większością głosów odrzucił pomysł stworzenia wielkiej Warszawy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej