Zakładam, że tak. A skoro lajków pod materiałami o KOD ani pochwał pod adresem opozycji nie stwierdzono, to wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak mógł bez problemów dalej forsować jej kandydaturę.
Na profilu Szonert-Biniendy były za to fotomontaże przedstawiające m.in. byłego szefa MSZ Radosława Sikorskiego na tle szubienicy, na której wieszano targowiczan, i Donalda Tuska w mundurze oficera SS. Ale najwyraźniej uznano, że to nie stanowi problemu. Bo przecież sam minister Waszczykowski oskarżył Sikorskiego o zdradę dyplomatyczną, a w sumie to z tego samego paragrafu można by dziś sądzić targowiczan.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej