Nadszedł czas opozycji. Po półtorarocznych rządach PiS zaplątał się we własne portki. To, że w nowym sondażu Kantar Millward Brown (dla „Faktów” TVN i TVN 24) i Kantar Public dla "Wyborczej" Platforma wyprzedziła PiS, nie świadczy jeszcze o trwałej zmianie lidera, pokazuje jednak dobitnie słabość partii rządzącej.

W dodatku PiS nie wie na razie, jak się z tą słabością uporać. Wewnętrzne konflikty, ustawiczny pokaz śmieszności i nieudolności sprawiły, że władza zajmuje się głównie leczeniem własnych ran. Jest w defensywie, jak nigdy po wygranych wyborach.

Jeśli opozycja nie wykorzysta tej słabości, dowiedzie, że nadaje się jedynie do uprawiania gadulstwa, a nie polityki. Jest jednak problem, jak PiS skutecznie przyciskać.

Bo opozycji słabo wychodzi mobilizowanie ludzi, nie ma też takich pomysłów na Polskę po PiS, które przyciągnęłyby wahających się wyborców. A to oni zdecydują, kto wygra wybory.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej