Minister do doświadczonego dyplomaty: Zwalniam pana.

Doświadczony dyplomata do siebie: Caius regio, eius religio.

Minister od spraw zagranicznych: Pobożność panu nie pomoże. Dobrze wiem, do jakich bożków pan się modlił zanim ja tu nastałem.

Doświadczony dyplomata, wychodząc: Wystartuję w konkursie na stanowisko Szefa Biura Informacji NATO w Moskwie.

Minister do spraw zagranicznych: A startuj pan sobie, startuj.

Minister od spraw zagranicznych po wyjściu uradowanego doświadczonego dyplomaty zwraca się do urzędnika ministerialnego: Prędzej mi kaktus wyrośnie niż ktoś bez akceptacji naszego prezesa dostanie jakiekolwiek stanowisko w Europie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej