Dziś wczesnym popołudniem premier Viktor Orban będzie się tłumaczył ze swojej polityki przed Parlamentem Europejskim. Oficjalnie chodzi o uchodźców i dyskryminowanie Romów, w rzeczywistości zaś – o zamknięcie Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego (CEU) ufundowanego przez amerykańskiego filantropa George’a Sorosa. Czy Orban rzeczywiście przekona eurodeputowanych, że w kraju nie dzieje się nic, co wymagałoby interwencji Parlamentu Europejskiego?

Nad działaniami rządu w Budapeszcie po raz kolejny pochyliła się dziś Komisja Europejska.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej