Tylko 30 posłów wyraziło takie stanowisko jak prymas i głosowało przeciwko uchwale: 20 z Nowoczesnej, pięciu z Kukiz’15, czterech z UED i jeden z PiS. Żaden poseł PO nie głosował w obronie katolickiej zasady oddzielenia sacrum od profanum i konstytucyjnej zasady świeckiego państwa. Niestety, nie jest to jedyny zły sygnał, który PO wysłała przed świętami.

PO potrzebuje programu gospodarczego. I ma zdolnych stworzyć go ekonomistów – od Jacka Rostowskiego, przez Janusza Lewandowskiego, po Danutę Hübner i Dariusza Rosatiego. Mianowanie głównym ekonomistą Platformy Andrzeja Rzońcy, jednego z najbliższych uczniów Leszka Balcerowicza, jest sprytną złośliwością wobec Ryszarda Petru, który zmonopolizował balcerowiczowskich wyborców, ale zapowiada odwrót od bardziej nowoczesnego, zrównoważonego programu gospodarczego rządu Ewy Kopacz uwzględniającego doświadczenie kryzysu 2008 r.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej