Tu akurat pieniądze nie grają roli. Chodzi o świętość najświętszą – o to, co się obrazowo określa jako czystość munduru.

Mundury, w tym przypadku generalskie, jeśli nawet ich nosiciele, jak w tej historii, dali krwawą plamę, są odzieniem do przypinania orderów, a nie do piętnowania.

Sędziowie ze Strasburga po rozważeniu skargi 409 byłych zakładników, którzy mają za sobą trzydniową gehennę uwięzienia w szkole...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.