Przejmowanie władzy sądowniczej odbywa się w atmosferze szczucia na sędziów: projekt zawiera – a jakże – przepisy nakładające na sędziów nowe obowiązki związane z zeznaniami majątkowymi, co sugeruje, że majątki ukrywają. W tym samym czasie CBA ogłasza, że zeznania majątkowe Waldemara Żurka, rzecznika Krajowej Rady Sądownictwa, który stał się twarzą oporu sędziów przed upolitycznianiem sądów, wzbudziły takie wątpliwości, że wszczęto postępowanie sprawdzające. Wyjaśnianie tych wątpliwości potrwa zapewne miesiące. Ale już teraz idzie przekaz, że sędziowie to złodzieje.

Zobacz: "Rząd będzie weryfikował sędziów". Politycy PiS odkrywają karty, co się kryje za reformą Ziobry?

PiS w sądach, czyli powrót do PRL-u

PiS niszczy sądownictwo, posługując się dwoma hasłami. Pierwsze: sędziowie nie są władzą wybraną demokratycznie, dlatego politycy powinni ich kontrolować. Drugie: trzeba usprawnić postępowanie sądowe. Tymczasem polskie sądy są w europejskiej średniej, jeśli chodzi o przewlekłość postępowań.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej