Ostatnim razem takie protesty rządzący widzieli w 2014 r. Wówczas jednak chodziło jedynie o próbę wprowadzenia podatku od internetu, co doprowadziło do wściekłości w większości młodych demonstrantów...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.