Oto tragifarsy polsko-unijnej ciąg dalszy: minister środowiska Jan Szyszko pozywa do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości Parlament Europejski. Powód? Normy emisji zanieczyszczeń są według Szyszki zawyżone, Polska dostosowywać się do nich nie ma zamiaru.

Przypominajmy to bez końca – żyjemy w kraju, w którym sezon zimowy oznacza jedne z najwyższych w Europie stężeń smogu. Dusimy się w koktajlu z pyłu zawieszonego, rakotwórczego benzo (a) pirenu, związków azotu i siarki.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej