Nikt nie ma chyba wątpliwości, że dla PiS liczą się już wyłącznie kolejne wybory. Najpierw te samorządowe, obecnie najważniejsze. Potem europejskie i w końcu parlamentarne i prezydenckie. Wszystkie ostatnie działania na arenie międzynarodowej to efekt rozpoczętej kampanii...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.