Patryk Jaki: Dzień dobry panom. Przyszedłem, bo chciałbym zostać politykiem najczęściej występującym w waszym teatrze.

Redaktor Krzysztof Stępień: Bardzo nam miło, a co pan na dziś przygotował?

Patryk Jaki: Może opowiem bajkę o Pchle Szachrajce.

Redaktor Jacek Dybuła: Co to, to nie, bajka zgrana, a autor niepewny. Na dzisiaj panu dziękujemy.

Patryk Jaki, błagalnie: Panowie, proszę mnie nie skreślać. Powiem coś wprost od serca, tak normalnie, od samego siebie.

Redaktorzy: Zamieniamy się w słuch.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej