Prezes nuci, z wyrazem zadowolenia na twarzy: Daj, daj, daj, nie odmawiaj, to, co masz najlepszego, daj.

Jacek Saryusz-Wolski: Niczego Ci nie odmówię, bo siebie najbardziej lubię.

Warszawa, chwilę później, Nowogrodzka.

Prezes: Kandydatem Polski na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej będzie Jacek Saryusz-Wolski.

W nieokreślonym miejscu, w nieokreślonym czasie. W Matrixie.

Judasz: Jak leci?

Jacek Saryusz-Wolski: Dobrze, sprzedałem.

Judasz: Jak się wyceniłeś?

Warszawa, współcześnie Polskie Towarzystwo Etyki Prawa imienia Patryka Jakiego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej