To był nierówny pojedynek. Sprowokował go Polak, próbując wbić Holendrowi szpilę. Po jego ripoście, już w defensywie prosił, by Europa pozwoliła Polsce przestrzegać własnej konstytucji i nie narzucała jej swojego zdania. A wydawało się, że do Monachium polscy politycy - prezydent Andrzej Duda, szef MSZ Witold Waszczykowski i minister obrony narodowej Antoni Macierewicz - pojechali, by lobbować za wzmacnianiem wschodniej flanki NATO. A przy okazji zaś poznać się z przedstawicielami nowej amerykańskiej administracji.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej