Czy są ludzie niezastąpieni? Oczywiście nie, poza jednym przypadkiem, „o czym poufnie i bez krzyku donoszę, panie naczelniku”. Zastąpić można każdego i dlatego - jak czytamy w prasie - ksiądz z Dolnego Śląska wysłał na misję kolędowania, czyli na doroczną zbiórkę szmalu, kucharkę i kościelną. Obie się spisały, z zapałem kropiąc wodą święconą mieszkańców, ich domostwa i koperty.

Czy taki, weźmy na to, Terlikowski jest niezastąpiony, gdy pisze o wspieraniu Orkiestry Owsiaka i budowaniu mu w ten sposób autorytetu? „On ten autorytet wykorzystuje nie tylko do budowania potęgi elit III RP [...], ale także... - i to jest już o wiele gorsze – do wspierania aborcji i eutanazji”. Gdyby nawet z jego pięknego umysłu nie pociekły te zdania, to i tak pojawił się wielebny Piotr Maciejski, który oświecił swoich parafian: „WOŚP zbiera na aborcję i eutanazję”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej