Muszę połknąć język: w komentarzu do wniosku prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry do Trybunału Konstytucyjnego ws. bezprawności wyboru trzech sędziów TK napisałam, że PO dała PiS-owi pretekst do tego wniosku, ogłaszając wybór trzech sędziów jedną uchwałą. Tymczasem jest to praktyka stosowana od 1997 r., gdy powoływano w jednym dniu więcej niż jednego sędziego.

Zobacz: W tym roku PiS przeprowadzi zamach na niezawisłość sędziowską - Borys Budka w 3x3

Zastosował ją także PiS, wybierając, za swoich pierwszych rządów, w listopadzie 2006 roku, troje sędziów: Marię Gintowt-Jankowicz, Wojciecha Hermelińskiego i Marka Kotlinowskiego (wówczas posła Ligi Polskich Rodzin).

Zawsze kandydaci byli głosowani indywidualnie, a potem przyjmowano jedną uchwałę o ich powołaniu.

Tak więc zgodnie z logiką wniosku Zbigniewa Ziobry do TK nielegalnie wybrano szesnastu sędziów. Oprócz nadal orzekających Stanisława Rymara, Piotra Tulei i Marka Zubika także tych, którzy już skończyli kadencję: Teresę Dębowską-Romanowską, Marka Safjana, Mariana Zdyba, Wiesława Johanna, Birutę Lewaszkiewicz-Petrykowską, Andrzeja Mączyńskiego, Mariana Grzybowskiego, Marka Mazurkiewicza, Mirosława Wyrzykowskiego, Bohdana Zdziennickiego, Marię Gintowt-Jankowicz, Wojciecha Hermelińskiego i Marka Kotlinowskiego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej