Gdy „Financial Times” grzmi, że powietrze w podkrakowskiej Skale jest gorsze niż w Pekinie, Komisja Europejska pozywa nas za smog, a lekarze z całego kraju piszą apele, by alarmować Polaków o zatrutej atmosferze, minister zdrowia, medyk z wykształcenia, ojciec siedmiorga dzieci, ogłasza, że smog to problem teoretyczny i nie ma powodu do paniki. 

To już nie jest kłamstwo, jakim często posługują się politycy PiS. To skandal! Skandal, bo w batalii z zanieczyszczeniem powietrza nie chodzi o nic innego, jak o zdrowie i życie Polaków.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej