W ten sposób władza chce unikać dociekliwych mediów i niewygodnych pytań. Pełny dostęp do „informacji” zyskają natomiast dworskie i narodowe media. To ograniczanie prawa do rzetelnej informacji i naruszenie podstawowych – obok wolności zgromadzeń – wolności obywatelskich. Środowisko dziennikarskie nie może pozostać wobec tego obojętne. Dlatego „Wyborcza” przyłącza się do protestu mediów, który będzie polegać na zaniechaniu obsługi informacyjnej i publicystycznej dzisiejszych prac Sejmu – zarówno na Wyborcza.pl, jak i jutro w edycji papierowej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej