Kłopot w tym, że rząd Theresy May usiłuje obecnie rozbijać jedność Unii co do Brexitu, by potem łatwiej rozgrywać kraje Wspólnoty. W Londynie ze strony premier Beaty Szydło nie padły, przynajmniej publicznie, żadne słowa podważające stanowisko UE. Ale Polska musi walczyć z pokusami, by – mimo ambicji co do zacieśniania relacji z Brytyjczykami – w sprawach Brexitu nie wyłamywać się z unijnego szeregu.

Rządzącym w Londynie zależy na jak największym dostępie do rynku wewnętrznego Unii, w tym na zachowaniu praw City do nieskrępowanej działalności finansowej na kontynencie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej