Trudno odtąd mówić o „Zachodzie”. W większości kwestii takich jak bezpieczeństwo, handel i zmiany klimatyczne Trump nie ma wspólnego języka z przywódcami innych rozwiniętych krajów świata. To prawda, że amerykańskie instytucje są nadal silne i że większość Amerykanów to nadal rozsądni ludzie. Donald Trump mógłby uznać, że prezydentura to dobra okazja do zyskania doświadczeń – że przez cztery lata się poprawi. Ale na razie jest źle, a będzie gorzej.

Po pierwsze, Rosja wtrąciła się tyleż bezczelnie, co skutecznie, w amerykańskie wybory.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej