Bo to tak, jakby patronką Konstytucji 3 maja uczynić Katarzynę Wielką, jej pogromczynię. Nie neguję zasług Dmowskiego dla niepodległości Polski, przypominam jednak, że był heroldem autorytarnego nacjonalizmu połączonego ze wściekłym antysemityzmem, jednej z paskudniejszych ideologii, jaką stworzyła ludzkość. W dużej mierze za sprawą Dmowskiego, jego talentów pisarskich i przymiotów umysłowych nacjonalizm i antysemityzm zatruwają Polaków od ponad 100 lat.

„Ludność żydowska jest niezaprzeczenie pasożytem na ciele społecznym tego kraju, który zamieszkuje” - pisał Dmowski pod koniec XIX w.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej