PAWEŁ WROŃSKI: Wczoraj w Berlinie – nawet bez zwyczajowych konsultacji z Polską – odbywał się szczyt dyplomatyczny o Ukrainie. Nasz Sejm uznał rzeź wołyńską za ludobójstwo, a szef MON chce budować śmigłowiec polsko-ukraiński. Co jest z naszą polityką wschodnią?

EUGENIUSZ SMOLAR: Podał pan przykłady z różnych porządków, ale mają wspólny mianownik. Są zobrazowaniem chaosu. Jeśli wyobrażamy sobie racjonalną politykę zagraniczną, to musi istnieć jakiś zestaw celów strategicznych, którym podporządkujemy cele szczegółowe, sektorowe. Im z kolei podporządkowujemy narzędzia, którymi chcemy się posłużyć do ich osiągnięcia. Na koniec powstają mapy interesów naszych sojuszników, konkurentów oraz przeciwników. Tak buduje się politykę zagraniczną. Teraz nic takiego nie istnieje.

...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.