Ale proszę nie myśleć, że ja tu chcę Jakiego jakoś obrazić czy choćby skrytykować. Wiceminister Jaki zaskarbił sobie moje serce już wtedy, gdy oskarżył posła Roberta Kropiwnickiego z Platformy o prowadzenie agencji towarzyskiej. Następnego dnia przepraszał i tłumaczył, że wcale nie chciał w ten sposób powiedzieć, iż poseł Kropiwnicki prowadzi agencję towarzyską.

„Droga córeczko, jak ci się pracuje z tym okropnym Dempseyem?”. „Poznaj tato, mój kolega Dempsey”. „Jak miło!

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej