Po zmianach w statucie Akademii Szwedzkiej, uporządkowaniu finansów oraz uzupełnieniu składu jury i poszerzeniu go o niezależnych, pochodzących spoza Akademii członków prace nad Literacką Nagrodą Nobla wróciły pełną parą. Akademia potwierdziła dziś w oficjalnym komunikacie, że w tym roku ogłosi dwa nazwiska - za ten i ubiegły rok.

Laureatów poznamy dopiero jesienią, ale zapewne niedługo rozpocznie się giełda nazwisk potencjalnych kandydatów. Po zawieszeniu nagrody w zeszłym roku "The New York Times" zapytał swoich krytyków o ich noblowskie typy. Wśród wymienionych autorów byli m.in. Cormac McCarthy, Laszlo Krasznahorkai, Yoko Tawada czy Ngugi wa Thiong’o. Na liście kandydatów być może znajdzie się też typowany wcześniej arabski poeta i krytyk literacki z Syrii Adonis. Być może szansę dostanie również Olga Tokarczuk.

Dlaczego aż dwa Noble z literatury

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej