Jarek Szubrycht: Czy te twoje rysunki to nie jest przypadkiem kreska nienawiści?

- Dobre pytanie. Jeżeli nawet można tu mówić o nienawiści czy niechęci, ma ona bardzo ogólny charakter. To mizantropia, która nie odnosi się do konkretnej osoby czy grupy.

Ustaliliśmy, że nie lubisz ludzi, ale podobno Polaków w szczególności.

- Co do ludzi - trudno zaprzeczyć. Zdarza mi się ich nie lubić. Ale nie wyróżniałbym tu Polaków. Siłą rzeczy głównie z Polakami mam do czynienia, więc skupiam się na rodakach i ich wadach.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej