Twórcy starego „Napisu” alarmują, że mylą się nawet autorzy, którzy wysyłają teksty i pytania do nich, zamiast do redakcji nowego „Napisu”. A to dlatego, że - jak informują w liście wysłanym do Ministerstwa Kultury - ani w pierwszym, próbnym numerze ministerialnego „Napisu”, ani w internecie, nie ma danych kontaktowych do redakcji nowego pisma. Skąd ten galimatias?

Warszawa: zaskoczenie i potępienie

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wkrótce powoła nową instytucję kultury – Instytut Literatury (IL).

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej