Tadeusz Baranowski – ur. w 1945 r., twórca komiksów, ilustrator, grafik, twórca reklam. Autor kultowych – używamy tego wyświechtanego określenia z pełną świadomością – albumów „Skąd się bierze woda sodowa i nie tylko”, „Antresolka profesorka Nerwosolka”, „Podróż smokiem Diplodokiem” i „Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa”, niedawno wznowionego przez Kulturę Gniewu

Jarek Szubrycht: Czy mógłby pan opowiedzieć ten dowcip o gąsce Balbince?

Tadeusz Baranowski: Krępuję się. Nie wiem, czy powinienem go opowiedzieć, i nie wiem, czy pan go opublikuje. Za moich czasów telewizja pokazywała dobranockę o gąsce Balbince i kurczaku Ptysiu. W latach 70. krążył po Polsce dowcip, w którym Ptyś mówi: „Balbina, daj dupy”. „Nie mogę, bo mam okres” – odpowiada gąska. „Ech, ty zawsze z tą szkołą”.

Teraz już rozumiem, dlaczego w komiksie dla młodzieży ten dowcip był tylko zapowiadany, ale nigdy nie został przez Wodza opowiedziany.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej