O historii rodziny swojego ojca Jakub dowiedział się z książki.

„Dom, sen i gry dziecięce. Opowieść sentymentalna” Juliana Kornhausera, jednego z najważniejszych poetów Nowej Fali, ukazała się w 1995 r.

– Miałem 11 lat. Nie przeczytałem jej od razu, musiałem dorosnąć. O tym, jak to było z dziadkiem i tatą, dowiedziałem się później, jako nastolatek.

Śledztwo w sprawie dziadków

Dziadek również miał na imię Jakub. „Urodzony w Wiedniu, rok przed wybuchem pierwszej wojny światowej, wkrótce znalazł się w Krakowie, gdzie jego rodzice mieszkali na Kazimierzu” – pisał Julian w autobiograficznej powieści.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej