Świetlicki jest konsekwentny. Od samego początku, od debiutu w latach 80., tworzy cykl „Polska”. W pierwszym tomie wierszy pisał:

I kiedy czytam gówniane prawicowe pisemko Młoda Polska, i jakoś nie chce mi się śmiać.
I kiedy ta idiotka mówi, że podobają jej się moje wiersze, a jeden szczególnie.
I kiedy Sejm obraduje i słyszę to wszystko przez radio w salonie fryzjerskim
- wydaje im się, że mają swojego poetę.
A ja odczekuję ironiczną, gorzką chwilę, krzywię się
i triumfalnie zaprzeczam.

Pozosta這 93% tekstu
Artyku dost瘼ny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypr鏏uj cyfrow Wyborcz

Nieograniczony dost瘼 do serwis闚 informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazyn闚 Wyborczej