Łukasz Orbitowski, "Exodus", Wydawnictwo SQN, Kraków

Trudno komentować najnowszą powieść Łukasza Orbitowskiego. Nie dlatego, że to utwór szczególnie wymagający (wręcz przeciwnie - raczej prościutki), lecz z tego powodu, iż fabuła jest w nim najważniejsza. Nie wiadomo, jak o "Exodusie" mówić, żeby nie spojlerować. Zwłaszcza że chodzi o sprawy dla zrozumienia tej powieści zasadnicze, np. ujawnienie rzeczywistych motywacji głównego bohatera.

Ów bohater, Janek, dobiegający czterdziestki warszawski korpoludek, któregoś dnia zrywa z dotychczasowym, w miarę komfortowym i ustabilizowanym, życiem.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej