1. Miał na imię Teodor

Większość czytelników zdaje sobie sprawę z tego, że najwybitniejszy polski pisarz tworzący w języku angielskim sygnował książki dwojgiem swoich imion – Józef i Konrad – zrezygnowawszy z niewymawialnego dla obcokrajowców nazwiska „Korzeniowski”.
W biografiach mowa jednak o aż trzech imionach, które na dodatek są zapisywane w różnej kolejności. Według przyjaciela i biografa pisarza Francuza Gérarda Jeana-Aubry’ego właściwy porządek to: Teodor Józef Konrad Korzeniowski.

Na świat przyszedł 3 grudnia 1857 roku w Berdyczowie (dzisiaj – Ukraina). Dwa pierwsze imiona dostał po dziadkach. Konrada – patriotycznie, bo na cześć bohatera „Dziadów” Adama Mickiewicza. Teodor, jak wiadomo, z czasem wyparował.

2. Spłodził go Apollo

Ale nie chodzi o boga piękna i zarazy, choć imię patrona poetów wydaje się nieprzypadkowe. Apollo Korzeniowski herbu Nałęcz poślubił Ewelinę Bobrowską w wieku 36 lat. Ona miała wtedy lat 25. To dość późno jak na połowę XIX wieku. Ojciec panny młodej sprzeciwiał się jednak temu małżeństwu i trzeba go było, no cóż, przeczekać. W końcu zmarł.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej