Kazuo w młodości marzył o tym, by zostać gwiazdą popu. Między 15. a 22. rokiem życia wysyłał do wytwórni muzycznych stosy taśm demo. Bez sukcesu. Do dziś codziennie gra jednak na fortepianie. Pisze też słowa piosenek dla Stacey Kent, gwiazdy amerykańskiego jazzu. Zapytany o idealne słowa piosenki, odpowiada: „Są najlepsze, kiedy tworzą dramatyczną sytuację na przestrzeni kilku linijek, są osnute wokół jednego centralnego pomysłu, a piosenka ma mocny tytuł, który ten pomysł wyraża”. Tym samym podaje najlepszą definicję własnych powieści.

CZYTAJ TAKŻE. Nobel dla Kazuo Ishiguro. Uzasadnienie: "Odkrywa pustkę pod naszym złudzeniem połączenia ze światem"

...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.