– Nie wiem, jak wyjaśnić tę popularność – od razu zastrzega sama Yanagihara w rozmowie z „Wyborczą”. – Jestem wdzięczna polskim czytelnikom za zainteresowanie i oddanie. Pisarze rzadko doświadczają takiej uwagi, jaką poświęcono mi za sprawą „Małego życia”. To największy zaszczyt, jakiego doświadczyłam.

146 tys. sprzedanych egzemplarzy „Małego życia” – przy 90 tys. w Stanach, skąd pochodzi Hanya Yanagihara – to dużo czy mało? – Jak na zagraniczną powieść nieznanej u nas wcześniej pisarki to nawet bardzo dużo – mówi „Wyborczej” pracownik jednego z wydawnictw. Anonimowo, bo wydawcy nie są specjalnie skorzy do dzielenia się informacjami o nakładach i wynikach sprzedaży. – Średni nakład książek w Polsce to 3-4 tys., a i tyle często się nie sprzedaje. Choć zdarzają się takie strzały jak „Dziewczyna z pociągu” Pauli Hawkins, która w różnych formatach sprzedała się u nas w ponad pół miliona egzemplarzy – dodaje ta sama osoba.

Z pazurami na krytyka

Być może za dowód uznania Hanya Yanagihara (która dotąd w Polsce nie była) uznałaby spotkanie, które odbyło się w Warszawie we wrześniu 2016 r. W holu Teatru Nowego zgromadził się tłum czytelników: starszych i młodszych, mężczyzn i kobiet, z kompletnie zaczytanymi egzemplarzami „Małego życia” w dłoniach. Sylwia Chutnik, rozpoczynając spotkanie inaugurujące cykl „Awantury o książki”, powiedziała: – Specjalnie wybrałam „Małe życie”, bo to książka wywołująca skrajne opinie.

– Fenomen „Małego życia” jest zaskoczeniem, chociaż książka ma wszystkie cechy, które kojarzymy z bestsellerami: jest gruba, o Nowym Jorku, o relacjach między ludźmi stanowiących alternatywę dla rodziny, jest tu trauma i nieheteronormatywność – wymienia dziś Chutnik. A książka, „długa jak przedstawienia Krystiana Lupy” (to też określenie Chutnik), rzeczywiście wzbudziła wielką dyskusję. Jedna z uczestniczek spotkania w Nowym zapewniała, że jest gotowa rzucić się z pazurami na każdego, komu powieść się nie podobała.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej