„Modne jest teraz nawalanie w nowe ministerstwo, ale akurat tego zrobić nie mogę z prostego powodu. Na pisma wysłane do nich – odpowiadają. Potwierdzają odbiór e-maili, a Kancelaria Prezydenta dzwoni. Tak po ludzku. Kąpię się, leżę w wannie, a tu telefon dzwoni i słyszę w słuchawce głos ministra Kolarskiego [Wojciecha, podsekretarza stanu w kancelarii prezydenta]” – napisał na portalu Dzika Banda jego szef Robert Ziębiński. Tekst ukazał się po tym, jak z funkcji dyrektora Instytutu Książki odwołany został Grzegorz Gauden.

Pozostało 82% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.