Gliński skomentował w ten sposób oburzenie, jakie wywołał we wtorek jeden z punktów programu politycznego Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi o pomysł, aby artyści musieli potwierdzać swój status "artysty zawodowego". Tytuł ten miałby przysługiwać absolwentom studiów II stopnia uczelni artystycznych lub ogólnokształcących szkół baletowych i osobom, które mają udokumentowany i potwierdzony dorobek artystyczny.

- 65 tys. osób uprawia w Polsce zawód artystyczny i tylko niespełna 10 proc. z nich żyje na dobrym poziomie i ma systematyczne zatrudnienie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej