Po epoce „wszystko z Ikei” i wcześniejszych czasach PRL-oskich meblościanek od kilku lat w polskich domach znów zaczyna się cenić ładne, oryginalne wzornictwo. A to m.in. dzięki Targom Rzeczy Ładnych, które od 2013 r. pobudzają nasze apetyty na autorskie meble, lampy, tkaniny czy akcesoria od polskich projektantów. Chodzi o rzeczy unikalne, funkcjonalne, z dobrej jakości materiałów, w większości wytwarzane ręcznie, w limitowanych, krótkich seriach, przy wykorzystaniu niepowtarzalnych wzorów.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej