Grzegorz Wysocki: Mam problem. Nigdy nie byłem w Ameryce.

Charlie LeDuff: Świetnie! No to musisz pojechać! Będziesz zachwycony, bo Ameryka jest popieprzona i fantastyczna. W czym problem?

Nie lubię podróżować, a po twoich książkach odechciało mi się Ameryki. W „Detroit” i „Shitshow!” portretujesz kraj w stanie rozkładu. Opisujesz biedę, głód, bezrobocie, wysoką przestępczość, zamieszki na tle rasowym, frustrację, wściekłość...

– Bo jestem reporterem. Przyjemne rzeczy są niewarte uwagi.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej