„Fotografia nie jest sztuką, ale są fotografowie, których można nazwać artystami” – tak historyk Jean-Maurice Rouquette, fotograf Lucien Clergue i pisarz Michel Tournier w wyjaśnili w 1970 r. władzom miasta konieczność zorganizowania festiwalu Les Rencontres d’Arles.

Arles to 50-tys. prowansalskie miasteczko położone nad brzegiem Rodanu, w którym mieszkał i tworzył Vincent van Gogh, gdzie można podziwiać zabytki pamiętające czasy rzymskie. Wydaje się, że i pół wieku temu, i teraz nie potrzebuje specjalnej promocji.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej