Mary Jane Leach od kilku lat popularyzuje muzykę Juliusa Eastmana, barwnej postaci nowojorskiej kontrkultury lat 70. i 80. XX wieku.

2 czerwca wygłosiła o nim wykład jako gość specjalny festiwalu muzyki współczesnej OBEY Convention w Halifax w Kanadzie. Gdy w trakcie feralnego speechu wymieniła tytuły jego utworów, na sali wykładowej zawrzało.

Kara: odwołać koncert

W Ameryce ze względu na historyczne konotacje użycie słowa „nigger” jest uważane za wyjątkowo obraźliwe, wręcz niecenzuralne – jako zamiennik dla tej obelgi używa się określenia „n-word”.

Leach podała tytuły dzieł Eastmana w całej ich okazałości – „Nigger Faggot” „Crazy Nigger”, „Dirty Nigger” („Czarnuch ciota”, „Czarnuch świr”, „Brudny czarnuch”). Wtedy grupa osób obecnych na sali przerwała wykład i pobiegła złożyć skargę do organizatora OBEY Convention.

Oskarżyli nowojorską kompozytorkę o rasistowski atak, podkreślając, że Leach sześciokrotnie powtórzyła słowo „nigger”. Za jej złymi intencjami miało przemawiać to, że jest biała. Do protestu dołączyła też działająca na terenie miasta Halifax komórka LGBT.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej