Otóż redaktor Wojciech pochwalił się ostatnio swoim słuchaczom na antenie radiowej Trójki: – Wygrzebałem z głębi archiwów piosenkę zdecydowanie o postaci historycznej. Zresztą trudno mówić o jednej postaci, zaraz wszystko się wyjaśni. I wybrałem zadowolony z tego, że mam taki nietypowy pomysł. Potem się jednak zaniepokoiłem, czy państwo nie będą mieli skojarzenia z naszym premierem, który, przebrany za dżentelmena, potraktował próbującą go przywitać panią tak, jak widzieliśmy.

I nadał na antenie utwór „Neanderthal Man” zespołu Hotlegs nagrany w roku 1970.

Jego tekst nie jest skomplikowany, proszę pozwolić, że zacytuję go w oryginale:

"I'm a neanderthal man

You're a neanderthal girl

Let's make neanderthal love

In this neanderthal world".

Okazało się, że piosenka zapowiedziana przez Wojciecha Manna słowami nawiązującymi do nieeleganckiego zachowania premiera polskiego rządu wobec prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz – do zdarzenia doszło 4 czerwca – „wzbudziła kontrowersje wśród wielu słuchaczy". Tak twierdzi zaniepokojony zarząd Polskiego Radia, który sprawę skierował do komisji etyki Polskiego Radia. I który zapewne od kilku dni nie robi nic innego poza odbieraniem telefonów z kraju i ze świata w sprawie oburzających i nieetycznych słów redaktora Manna. Myślę, że śnią się one członkom zarządu PR po nocach i nie pozwalają normalnie funkcjonować.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej