Jestem wiernym widzem emitowanego przez stację HBO programu „Przegląd tygodnia: Wieczór z Johnem Oliverem”, który najlepiej łączy bezlitosną satyrę z wysokiej klasy publicystyką. Moja ulubiona część nazywa się „How Is This Still A Thing?”, czyli „Jak to możliwe, że wciąż o tym rozmawiamy?”. Autorzy programu biorą pod lupę problem, który już kolektywnie dawno rozwiązaliśmy, ale jakimś cudem wciąż nas straszy. Zjawisko, które w cywilizowanym świecie, pełnym rozsądnych ludzi, powinno już być znane tylko z kart historii.

W jednym z odcinków pada na przykład pytanie, jaki sens ma świętowanie Dnia Kolumba, skoro potomkom ludów tubylczych obu Ameryk kojarzy się on przede wszystkim z opartym na przelewie krwi kolonializmem. W innym – po co trzymamy się zmiany czasu na zimowy i letni, skoro nie ma ona żadnego ekonomicznego sensu, a negatywnie wpływa na życie wielu ludzi, przyczyniając się choćby do wzrostu liczby wypadków drogowych i zawałów serca. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej