Wieść o tym, że Disney odkupi część koncernu 21st Century Fox, gruchnęła w grudniu 2017 r. Negocjacje obu firm toczyły się dłuższy czas, więc zakusy Disneya nie były dla nikogo zaskoczeniem. Uwagę zwracało co innego. 

Po pierwsze kwota, którą Disney musiał wysupłać na ten zakup. Najpierw miało to kosztować 52 mld dolarów, ostatecznie firmy zgodziły się na 71,3 mld dolarów, a to czyni z transakcji największe po fuzji AOL i Time Warner z 2001 r. (103,5 mld) połączenie spółek związanych z show-biznesem.

Po drugie to, jak będzie teraz wyglądać imperium Disneya.

Amerykańskie media mówią wprost o bezprecedensowej konsolidacji branży mediów i rozrywki pod jedną banderą. W ręce popkulturowego molocha przejdzie m.in. wytwórnia 20th Century Fox, platforma cyfrowa Sky, kanały National Geographic i Star TV Fox, a także dodatkowe 30 proc. udziałów w platformie Hulu (tym samym Disney będzie miał już 60 proc. udziałów). Ale to nie wszystko.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej