Minister kultury perorował w porannym wywiadzie w RMF FM o rosnącym budżecie na kulturę. Prowadzący audycję Robert Mazurek zażartował nawet, że zostawi słuchaczy z samym ministrem, który poprowadzi dla nich wykład. Parę minut później ze studia wyszedł jednak nagle minister.

Gliński nie chciał odpowiedzieć na pytanie, dlaczego obciął dotację gdańskiemu Europejskiemu Centrum Solidarności. Tłumaczył potem, że o sprawach Gdańska rozmawiać nie chce, bo od tragicznych wydarzeń w tym mieście nie minęły jeszcze dwa tygodnie, że potrzebujemy „żałoby, a nie politycznej młócki”.

Zamiast 7 mln zł - 4 mln

„To, co pan mówi, te informacje są nierzetelne” – rzucił Gliński do Mazurka, wyplątując się z kabli. By przekonać się, że jednak są jak najbardziej rzetelne, prof. Glińskiemu wystarczy rzut oka na stronę jego własnego ministerstwa. W zakładce „Budżet”, w sekcji „Podział dotacji dla samorządowych instytucji kultury współprowadzonych przez MKiDN” przy ECS znajdziemy przy ubiegłym roku kwotę 7,146 mln zł.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej