Nominację Magnum, czyli zaproszenie do współpracy, ma już w kieszeni. Może świętować, bo Magnum to coś więcej niż agencja fotograficzna. To grupa zrzeszająca prawdziwych gigantów światowej fotografii, takich jak założyciele Robert Capa (słynne zdjęcia z lądowania w Normandii) i Henri Cartier-Bresson (autor pojęcia „decydujący moment”) oraz Martin Parr (genialny Brytyjczyk dokumentujący rzeczy pozornie bez znaczenia), Elliott Erwitt (ikoniczne zdjęcia psów w metropolii), Dennis Stock (portret Jamesa Deana w deszczu), Josef Koudelka (dokumentacja inwazji Układu Warszawskiego na Czechosłowację) czy Alec Soth (cykl o ludziach odizolowanych od społeczeństwa w USA).

Pozostało 93% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej