Przysięgli ogłosili werdykt w czwartek wieczorem czasu polskiego, po trwających dwa dni naradach. To drugi raz, kiedy sąd zajął się tą sprawą – proces musiał zostać powtórzony, bo w zeszłym roku przysięgli nie mogli dojść do porozumienia. Jak opisuje portal Deadline, na sali sądowej w hrabstwie Montgomery w Pensylwanii na wyrok czekała nie tylko Andrea Constand, ale również wiele innych kobiet, które twierdzą, że zostały zgwałcone przez komika. Łącznie oskarżyło go o to ponad 50 osób, najstarsze zarzuty sięgają lat 60.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej