Esmeralda i Małgorzata Godlewskie marzą o karierze wokalnej, choć powinny pomyśleć o przeniesieniu się do sekcji gimnastycznej, gdzie nabrałyby jeszcze więcej optymizmu. Niestety, żyjemy w świecie, który wmawiał im od urodzenia, że mogą mieć wszystko, czego zapragną, więc dziewczęta konsekwentnie realizują swój plan.

Kilka dni temu premierę miał ich pierwszy oficjalny teledysk, w którym wyginają się w nienaturalnych pozach, tarzają po łożach, pluskają w wannie i zjeżdżają po poręczach. Niestety, klip zawiera również dźwięk oraz groźby karalne („Nadchodzi rewolucja, to jest nasz czas”).

W szkole u SexMasterki

Nie da się uniknąć skojarzeń z okołomuzyczną aktywnością królującej w portalu YouTube SexMasterki, która wylansowała hity „Poka sowę”, „Wyślij nudesa” i „Głębokie gardło”. O ile jednak siostry są wyłącznie żenujące, o tyle SexMasterka bywa choć trochę zabawna, a piosenki to tylko część jej działalności, którą – bez względu na krzykliwą formę – można uznać za edukacyjną. Szkoda, że w ten sposób wyręcza szkołę i rodziców, ale dopóki pozostają bierni – ktoś musi. A w czasach nielimitowanego dostępu do sieci można trafić znacznie gorzej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej